Niniejszym rozpoczynamy cykl wypowiedzi postaci znanych i mniej znanych, które wpisały się na naszą Internetową Listę Ateistów i Agnostyków. Pierwszą osobą, która zapoczątkuje nasz cykl, jest pani profesor Romana Kolarzowa, autorka artykułu „Życie ateisty” w portalu Racjonalista.pl, będącego świetnym uzupełnieniem poniższej „ankiety”.

Wywiad z prof. Romaną Kolarzową

ILAIA: Dlaczego zdecydowała się Pani wpisać na Internetową Listę Ateistów i Agnostyków? Jak ważne są inicjatywy takie jak nasza lista, wychodzenie z cienia i otwarte dyskusje?

Powodem była narastająca od 1990 r. frustracja. Poczucie, że należę do „źle myślących” - że to „niewłaściwe myślenie” daje „dobrze myślącym” prawo do zamilczania takich jednostek. A jeśli już zamilczeć ich nie można, to można za to te jednostki stygmatyzować jako „postkomunę”.

ILAIA: Jak uzasadniłaby Pani swój ateizm/agnostycyzm, jakie są podstawy Pani światopoglądu? Kiedy i w jaki sposób doszło do jego ukształtowania?

Wiele zawdzięczam rodzinie i jej nabożeństwu do nauki. Bardzo wcześnie dowiedziałam się (tyle, ile rozum dziecka mógł ogarnąć), że istnieją różne wierzenia, mające ludziom tłumaczyć sprawy dla nich niejasne; a także uspokajać (np. obietnicami lepszego życia, gdzieś, kiedyś) i dyscyplinować (boskie pochodzenie władzy). Także o tym, że każda religia twierdzi, że jest prawdziwa - i nie toleruje „konkurencji”. „Ludzie tworzą bogów na swój obraz i podobieństwo” - nie ma nic, co pozwoliłoby (zachowując kryteria racjonalności) uznać, że jest inaczej.

ILAIA: Czy ateizm jest dla Pani czymś ważnym, czy w jakiś sposób rzutuje na inne dziedziny życia? Czy rzutuje na poglądy polityczne?

Owszem. Jeśli przyjmuje się, że porządek rzeczywistości społecznej jest „ludzki, arcyludzki”, to dość naturalną konsekwencją wydaje się przekonanie, że „ludzką, arcyludzką” powinnością jest staranie się o czynienie tego porządku sprawiedliwym i przejrzystym.

ILAIA: Jakie problemy światopogląd ateistyczny powoduje w związku z wychowaniem dzieci?

Tego nie doświadczyłam.

ILAIA: Czy doświadczyła Pani jakichś form dyskryminacji za względu na swój niereligijny światopogląd? Jeśli tak, to jakiego rodzaju dyskryminacja to była? Czy powoduje on komplikacje w stosunkach z innymi (w życiu rodzinnym, w pracy)?

Najbardziej dotkliwe doświadczenie wiąże się z poszukiwaniem pracy w 2001 roku. Prowadziłam wtedy rozmowy z Instytutem Pedagogiki UJ. Byłam przekonana, że mam dość przyzwoite kwalifikacje - tym bardziej, że ta jednostka miała w owym czasie problemy z akredytacją (utrata uprawnień do prowadzenia studiów magisterskich na dwu specjalizacjach). „Zdekonspirowała” mnie lista publikacji: pisywałam do KTT „Wiadomości Kulturalnych” oraz bywałam na konferencjach w Radziejowie. Słuchałam, jak pan prof. Franciszek Adamski cedzi: No cóż... to są ateiści... postkomuniści... to wszystko są środowiska bardzo lewicowe, tak - bardzo, bardzo lewicowe i zateizowane. Znalazłam miejsce w Rzeszowie - gdzie raczej „nie prezyduję i nie zaszczycam”. Od czasu do czasu wracają drobne kąśliwości, że - no cóż, to już jak ktoś ma takie dziwaczne poglądy, to „sam sobie winien” - jest w mniejszości i ponosi wszystkie tego skutki. I tak jest całkiem naturalnie - przecież większość ma większe prawa (taka to logika powszednia).

ILAIA: Jak godzi się Pani z myślą o nieuchronności śmierci i niepowtarzalności swojego życia?

Niezupełnie wiem, z czym by się tu godzić lub nie godzić. To oczywistość - prawo przyrody. Czy dyskutuje się z II. zasadą termodynamiki?

ILAIA: Osoby wierzące często powtarzają, że motywacją dla ich działania jest wiara w Boga, strach przed popełnieniem grzechu, nakazy religijne. Czym swoją postawę, moralność i działanie motywuje ateista/agnostyk taki jak Pani?

Przyznaję się do motywacji raczej pozytywnych - chcę czegoś lepszego, chcę pomóc (kiedy wiem, jak to zrobić), Do przyzwoitego zachowania, tak jak do grzeczności, zdaje się, że nie trzeba aż strachu. Możliwe, że motywowanie się tym, że w gronie ludzi grzecznych (a podobnie - przyzwoitych) wszystkim jest milej, byłoby skuteczniejsze, niż strach. W końcu psychologia już jakiś czas temu ustaliła, że motywowanie nagrodami jest bardziej efektywne, niż motywowanie karami.

ILAIA: Czy Pani zdaniem światopoglądowe dyskusje są w polskich mediach rzadkością, czy są zgoła tłumione? Czy dostrzega Pani w Polsce wyłanianie się „znanych ateistów”, jak w świecie zachodnim, gdzie pojawili się znani ateistyczni dyskutanci (Dawkins, Hitchens, Harris, Dennet i inni)?

Poważna debata jest w Polsce zjawiskiem unikalnym. Media są „sformatowane” na zdecydowane unikanie wszystkiego, co mogłoby się kojarzyć z jakimś wysiłkiem umysłowym. Racją ich istnienia zdaje się być utrzymanie w mocy diagnozy Norwida: „Naród, co myślą nigdy nie wojował”. Poglądy mają być „towarem” - gładkie i obliczone na (zakładany) smak większości.

ILAIA: Jacy ludzie, jakie książki, filmy lub inne dzieła miały lub mogły mieć wpływ na ukształtowanie Pani światopoglądu?

Prof. Tadeusz Kotarbiński. Darwin i cała szkoła ewolucjonistów; starzy antropolodzy - Frazer, Kroeber, Mead.

ILAIA: Czy jest coś, co chciałby Pani przekazać pozostałym niewierzącym (a może również wierzącym) w Polsce?

Byłoby miło, gdyby przestrzeń publiczna była jednakowo przyjazna dla obywateli bez względu na ich wierzenia lub też ich brak.



Zobacz kolejną wypowiedź..